Jak robia to GIGLACZE

 

Może na początek wyjaśnię pokrótce kim jest GIGLACZ, otóż takiego słowa w języku polskim nie ma nawet po wpisaniu w googl nie znajduje takiego określenia ale Ja znalazłem na to w pełni wyczerpujące określenie.

 

GIGLACZ - Jest to człowiek nie mający zielonego pojęcia o BHP, uważa że nie ma Sobie równych jest od wszystkiego czyli "jo maluje jo szpachluje, a i jak trza to ci prąda w domu zrobie no i alarma kamery tyż". Człowiek ten nie ma świadomości tego iż zwykły użytkownik instalacji elektrycznej może zostać śmiertelnie porażony po zdjęciu osłony i tylko zdjęciu osłony nawet nie musi tam wkładać palców bo przewody same do niego przyjdą. Robi wszystko na byle jak byle by było i się trzymało, uplonto uwije jak ptaszek gniazdo i zakryje tak żeby klient nie widział. Bierze kasę i znika jak kamfora. To tak pokrótce kim jest GIGLACZ.

 

Moi drodzy dalej szukajcie tanich PSEUDO ELEKTRYKÓW - GIGLACZY.

 

Pewnego dnia gdy przerabiałem instalacje elektryczną w domku jednorodzinnym i już wszystko chyliło się ku końcowi coś zaczęło się dziać niedobrego więc musiałem zajrzeć do rozdzielnicy. Po otwarciu pokrywy wylatujące przewody chciały Mnie zabić! i gdyby nie to że trzymały się resztkami sił poprzykręcane byle jak w zaciskach bezpieczników to pewnie leżałbym na intensywnej terapii z siniakami na twarzy. I w tedy czar goryczy się przelał bo oprócz tego, że przewody wylatywały z rozdzielni jak u Pawlaka zamek w strzelbie - "Wicia uważaj bo zamek wylata" i tu powinno być tak samo "Hynek uważaj bo kable wylatajo z rozdzielni" do tego brakowało obwodów, gniazda zasilane przewodem 3x1,5mm2 coś nie do pomyślenia dla szanującego się elektryka. Przewody nie połączone w puszkach, i te za krótkie przewody wystające z puszek gniazdowych tak jak by komuś było żal zostawić te 10cm przewodu. I w tedy wymyśliłem to określenie na tych panów co tak nie szanują swojego lub może inaczej nie szanują tego zawodu jakim jest ELEKTRYK. Kiedyś za czasów naszych ojców zawód elektryka był szanowany, a wykonywanie instalacji elektrycznej było sztuką. Panowie elektrycy pomimo deficytu materiałów (czasy PRL-u) i tak potrafili z niczego zrobić coś, wystarczy spojrzeć na stare tablice i połączenia w nich.

Dziś mamy wszystkie dostępne materiały do wykonywania instalacji elektrycznej eleganckie rozdzielnie, grzebienie do spinania bezpieczników, opaski więc to powinno wyglądać jeszcze lepiej niż kiedyś. Niestety nigdy tak dobrze nie będzie bo trafi się właśnie kilku takich panów którzy psują rynek niskimi cenami i niską jakością wykonywanych usług, którzy twierdzą jak Pan Wiesio że "u siebie rób jak u siebie a u obcego na odpier ...." I połączy taki gość przewód 3x2,5 który zasila siłowniki do bramy w ziemi i jeszcze mówi " ...a bo mi brakło 50cm więc go połączyłem... a co tam przecie on w arocie jest co mu ta będzie...." nie no jemu nic nie będzie do puki wilgoć się do niego nie dostanie.

A jak takiego pana zapyta się ktoś jaki ma pan zawód to patrzy się na ciebie jak wół w malowane wrota i odpowiada no ja z wykształcenia to jestem polonistą to po jaką cholerę robisz elektrykę? Zajmij się polonistyką a nie baw się drucikami.

 

Moi drodzy zainteresowani czyli Inwestorzy to was powinno  najbardziej interesować nie dajcie się robić w balona i nie wierzcie w to że tanio znaczy dobrze tanio znaczy to co znaczy że jest tanio, a nie dobrze. Bo po co się później żalić na znanych portalach, że ten pan elektryk źle coś zrobił lub nie wymienił instalacji. I tym miłym akcentem czas zakończyć.

 

Pozdrawiam wszystkich elektryków zrzeszonych i tych niezrzeszonych pamiętajmy o jednym bezpieczeństwo i ochrona  użytkownika przed porażeniem powinna być dla nas najważniejsza.

 

 

 

 

09 stycznia 2018

Nasza firma pomaga w doborze wszelkiego rodzaju sprzętu 

Możesz także skontaktować się z nami w inny sposób

fastsystem

Podborze 23A